Tarot dla początkujących. Praktyczny kurs tarota
Siedemdziesiąt osiem kart, z których każda niesie własną historię, własny zestaw symboli i własne pytanie skierowane prosto do osoby, która ją wyciągnęła z talii. Tarot robi to od stuleci i nie potrzebuje aktualizacji, subskrypcji ani połączenia z internetem - działa za każdym razem, gdy ktoś usiądzie z talią i zechce naprawdę posłuchać tego, co ma mu do powiedzenia. Ta książka powstała z myślą o osobach, które czują pociąg do tarota, ale nie wiedzą, jak zamienić tę ciekawość w praktykę. Nie zaczyna się od mglistych wstępów o tajemnicach wszechświata - zaczyna się od konkretu. Od tego, jak wybrać pierwszą talię, żeby pasowała do ręki, do oka i do portfela, zamiast zbierać kurz na półce. Od tego, jak zrozumieć 22 Arkana Wielkie nie jako listę definicji do wykucia, lecz jako opowieść o drodze, którą każdy z nas przechodzi wielokrotnie w życiu. Od tego, jak ogarnąć 56 Arkan Małych i 16 kart dworskich w sposób, który sprawia, że przy kolejnych odczytach symbole zaczynają mówić same, bez ciągłego zaglądania do podręcznika. Znajdziesz tu omówienie każdej z 78 kart z opisem tego, co widać na ilustracji, z głównym przesłaniem, z aspektem trudnym i z przykładem z codziennego życia, dzięki któremu karta przestaje być abstrakcyjnym symbolem, a zaczyna być czymś, co rozpoznajesz we własnych poniedziałkach, kłótniach, decyzjach i nadziejach. Znajdziesz tu rozkłady - od jednej karty dziennie, która jest najlepszym możliwym sposobem na naukę, przez klasyczną trójkę kart, aż po rozbudowany Krzyż Celtycki rozbity na etapy tak, żeby nie przytłoczyć już na starcie. A kiedy poczujesz, że gotowe rozkłady Cię ograniczają, znajdziesz tu też instrukcję projektowania własnych, szytych na miarę pytania, z którym akurat przychodzisz do kart. Ale prawdziwa wartość tej książki leży nie w słowniku znaczeń, lecz w tym, że uczy samodzielnego myślenia przy kartach. Uczy formułować pytania, które prowadzą do użytecznych odpowiedzi, zamiast kręcić się w kółko. Uczy czytać dla siebie bez wpadania w pułapkę selektywnego widzenia, gdzie karty mówią wyłącznie to, co chcemy usłyszeć. Uczy czytać dla innych osób z szacunkiem, bez straszenia i bez stawiania diagnoz, które wykraczają poza kompetencje kogokolwiek trzymającego talię zamiast stetoskopu. Uczy rozpoznawać moment, w którym tarot naprawdę pomaga, i moment, w którym zaczyna zastępować samodzielne podejmowanie decyzji - bo ta granica istnieje i warto ją znać od początku. Podejście tej książki opiera się na prostym założeniu: tarot to lustro, nie wyrocznia. Karty nie dyktują przyszłości i nie zdejmują odpowiedzialności za własne wybory. Pomagają zobaczyć to, co już jest - ukryte emocje, powtarzające się wzorce, potencjał, który czeka na decyzję. Nie trzeba mieć żadnych specjalnych zdolności, żeby z nich korzystać, nie trzeba czekać, aż ktoś podaruje talię, i nie trzeba wierzyć w nic konkretnego. Trzeba tylko chcieć spojrzeć uczciwie na to, co karty pokazują, i mieć wystarczająco dużo regularności, żeby wracać do nich częściej niż raz na pół roku w sylwestra. W środku czekają też ćwiczenia, techniki medytacyjne pozwalające pogłębić relację z Arkanami Wielkimi, wskazówki dotyczące prowadzenia dziennika tarotowego, który z czasem staje się najcenniejszą częścią całej praktyki, oraz wprowadzenie do łączenia tarota z astrologią, numerologią i pracą z kryształami dla tych, którzy zechcą pójść dalej. Wszystko to napisane tak, żeby można było zacząć tego samego wieczoru, z talią w jednej ręce i tą książką w drugiej.
Brak informacji o cenach
Brak historii cen