Skandal na drakonem faku
Wydawca: Feniks
Osobiste doświadczenie. Oczywiście ktoś powie, że to wszystko marzenia i fantazje prostej dziewczyny z prowincji, że oczy zmęczone nieustannym czuwaniem nad haftem. Tylko ja wiem na pewno, co widziałam: moja ręka nagle pokryła się łuskami! Siostry i matka zgodnie twierdziły, że wymyślam, że mi się przywidziało. W końcu i ja zaczęłam wątpić. Tylko że iluzja nie znikała, łuski pojawiały się ponownie! Potem był wielki skandal. Ojciec oskarżał matkę o zdradę, matka krzyczała, że przynajmniej jedno z jej dzieci nie poszło w ślady ojca, cienka, blond włosa dziewczynka nie mogła urodzić się od takiego osiłka. A ja mocno postanowiłam, że pojadę do miasta i wstąpię do akademii na wydział smoków. I niech tam przyjmują tylko białorękich z bogatych rodzin. Ja swoje prawo do świetlanej przyszłości wywalczę! Powiedzieć okazało się łatwiejsze niż zrobić. Naturalnie, nikt nie czekał na mnie w mieście z otwartymi ramionami. Nie wiem, jak by się wszystko potoczyło, gdyby nie pani Klarysa. Ona była zmuszana do nauki przez ojca, ona marzyła o wolnej młodości i udanym zamążpójściu. Właśnie jej przyszło do głowy, żeby zamienić się ze mną miejscami: ja spełniająca marzenie o akademii, ona długo oczekiwana svoboda! Teraz jestem szczęśliwą studentką, która w ciągu najbliższych czterech lat ma się uczyć magii domowej. I boję się nawet wyobrazić, co będzie, jeśli nasz spisek nagle wyjdzie na jaw!
Brak informacji o cenach
Brak historii cen